13 maja 2016

Wywiad z Yuiko Miyoshi

Wywiad z Yuiko Miyoshi autorką Still Doll oddaję w Wasze łapki. ;) 


Kaori Chan: Yuiko, cieszę się, że w końcu uda nam się porozmawiać o Tobie i Twoim blogu. Denerwujesz się? Obawiasz się pytań, które mogą paść? 

Yukio: Raczej nie. Nie mam czego bać, prawda? XD

K.: Cóż, zależy jak na to spojrzeć. Wydajesz się być sympatyczną i pełną energii osobą. Opowiesz mi o sobie coś więcej? 

Y.: Nie lubię o sobie zbytnio opowiadać, jak i nie umiem. Ale spróbuję. Staram się być miła dla innych, nawet jeśli oni nie są dla mnie, co nieraz jest częste. Energiczne? Zależy w jakiej sytuacji. Niedawno jak byłam na pewnych testach, to pani właśnie pytała się czy nie mam ADHD. XD Ale również potrafię być spokojna i bez życia. Każdy kto choć trochę mnie pozna uzna, że do normalnych nie należę. Wbrew pozorom jest to dla mnie komplement. I to wielki.
Jak to ktoś mi kiedyś powiedział; jestem specyficzną osobą. Drugą taką trudno znaleźć. Wyróżniam się z tłumu sposobem bycia. I co najważniejsze,  nie interesuje mnie innych zdanie.

K.: I jeszcze jesteś kłamczuszką, bo wbrew temu, co pisałaś, świetnie Ci poszło opowiedzenie o sobie. Zaintrygowałaś mnie.  Jakie masz zainteresowania, hobby? Co lubisz robić w wolnym czasie?

Y.: Nikogo nie zdziwi, że anime i manga; ale również Japonia. Bardzo podoba mi się ten kraj i jego mieszkańcy. Również uwielbiam czytać, pisać, wymyślać niestworzone historie, rysować, grać. Interesuje mnie grafika, informatyka oraz kultura japońska. Ale co najważniejsze, kocham się lenić spać i denerwować innych. Zapewne o czymś zapomniałam, jak to mam w zwyczaju. Co lubię robić w wolnym czasie, wszystko co jest związane z tym co powyżej napisałam. Choć i tak najczęściej kończy się na nie robieniu niczego sensownego. xD  I jakbym o najważniejszym zapomniała przy dodaniu o sobie; kocham pandy i w przyszłości chcę mieć skunksa, którego nazwę Panda. <3 

K.: Niecodzienne marzenie. :d Szablon na blogu jest Twojego autorstwa stąd moje kolejne pytanie brzmi: z grafiką i informatyką to zabawa na poważnie, czy tylko dla przyjemności? 

Y.: Jakieś trzeba mieć, a jeśli są inne to są ciekawsze. :d Tak, akurat na tym mam własny szablon. xD Zazwyczaj kończy się na tym, że pewna osóbka mi je robi. Tak, na poważnie, zamierzam próbować w tym swoich sił i wybieram się do szkoły z profilem informatycznym. 

K.: W takim razie życzę powodzenia, gdyż dla mnie informatyka jest czarną magią. Zaintrygowała mnie też piosenka, po prostu muszę zapytać. ,,We are'' Hollywood Undead to przypadek czy może jesteś ich fanką?

Y.: Dziękuję. ;3 Informatyka nie wydaje się zła. Choć może mi się tylko zdawać. Na piosenkę kiedyś natrafiłam przypadkiem, a że mi się spodobała, nie obyło się bez sprawdzenia jej tekstu. Jakoś na inne ich utwory niezbyt zwracałam uwagę, choć jest jeden, który lubię (jeśli teraz nie mylę wykonawcy tego utworu), lecz w wersji Nightcore. 

K.: Rozumiem. Jak długo interesujesz się Japonią i jej kulturą? Co lubisz w Kraju Kwitnącej Wiśni najbardziej, co Cię ujęło za serce?

Y.: Ta ich inność, oryginalność, pomysłowość. To najbardziej mi się u nich podoba. Święta, które u są u nich, dla nas są inne. Dużo ciekawsze. Inteligencja, nie można tego u nich zapomnieć. Japończycy są strasznie inteligentni i to mi się u nich podoba oraz pracowici. Zazdroszczę im tego, a w szczególności tej determinacji. Samą Japonią i jej kulturą od jakiegoś roku, trochę więcej się interesuje. 

K.: Potem zainteresowałaś się M&A, tak? Ktoś Ci polecił byś spróbowała czy może sama odkryłaś to dobrodziejstwo? :d

Y.: Wcześniej, z jakieś dwa/trzy lata wcześniej. Z drobną pomocą kuzynki. Zaczęło się od Naruto, a potem na ciekawiły mnie co raz to inne produkcje. 

K.: Od zawsze pisałaś? Skrobałaś w zeszytach opowieści i finezyjne historie? 

Y.: Nie, to zaczęło się od piątej klasy podstawówki, kiedy to zaczęłam czytać FF SasuSaku. Przed tym, nie cierpiałam czytać, jak i pisać. Choć teraz cieszę się z tego, że zaczęłam coś tam skrobać.

K.: Na pewno nie ,,coś tam'' skoro założyłaś bloga i Twoja historia SasuSaku ujrzała światło dzienne.  Co Cię zainspirowało? Skąd pomysł na to opowiadanie? 

Y.: Na Królową wzięło się w sumie po przeczytaniu pewnej książki. Strasznie mi się spodobała, ale w mojej głowie był trochę inny obraz tego. A że jak jakiś mi pomysł wpadnie do głowy, to zaczynam coś tam pisać. I takim o to sposobem wychodzi, że mam zaczęte po kilkanaście opowiadań, a żadnego mi się nie udaje dokończyć. xD Ja tam i tak uważam, że to co piszę można nazwać "coś tam", tom bardziej, że nieraz wychodzi, że robię z tego coś powalonego i bez najmniejszego sensu. xD 

K.: Praktyka czyni mistrza.  Na pewno kiedyś będziesz z siebie zadowolona, a tymczasem powiedz, dlaczego trzeba zabić królową? W jaki sposób tytuł nawiązuje do historii?

Y.: Tak, praktyka czyni mistrza. Co do zadowolenia, o dziwo jestem zadowolona z bloga, którego ostatnio założyłam. xD O dziwo. Choć zapewne za jakiś czas znów uznam, że jest to zwalone. xD Historia ma coś w sobie związanego z motywem Alicji w Krainie Czarów. Tu zaspojleruję, aktualnie są trzy strony konfliktu. Każde z nich będzie jednym z rodzajów tych znaczków, które są w kartach. Przewodniczący tych stron to "królowie". A żeby wygrać wojnę, którą ze sobą toczą, jak brzmi w tytule, będzie trzeba zabić królową. 

K.: Czyli akcja dzieje się w świecie czarów? 

Y.: Nie, w zwykłym świecie. 

K.: Nie umiem sobie tego poukładać. W realnym świecie toczy się walka i trzeba zabić królową, żeby wygrać, tak? Walka o władze jest w przenośni czy dosłownie?

Y.: Określenie królowa, jest bardziej przenośną. Ale tak, trzeba nią zabić. Dosłownie, wchodzą tajne organizacje, które kontrolują świat, lecz nikt prócz nich tego nie wie..  Coś jak Iluminaci. xD 

K.: Teraz naprawdę rozumiem, że mówiłaś prawdę o wymyślaniu niestworzonych historii. Pierwszy raz się z taka spotykam. Sakura jest królową, a Sasuke... królewiczem? Jaką rolę odgrywa Uchiha?

Y.: Nie, nic z tego. :d Oni są tylko pionkami w tej, że grze.  Uchiha, hmmm... do końca tego jeszcze nie mam obmyślone. Ale na pewno nie tak bardzo ważną rolę jak Sakura. A to tylko jeden z wielu pomysłów, które mam. xD 

K.: Inni bohaterowie z M&A Naruto też się pojawią? Odegrają jakieś ważne role?

Y.: Tak, pojawią się jeszcze. Tak, zdecydowanie, na przykład Tsunade. 

K.: Po przeczytaniu intrygującego prologu zastanawiam się, czy uosabiasz się z Sakurą? Opisy wydają się takie realne, rzeczywiste, prawdziwe. 

Y.: Tak, w pewnym stopniu. Choć ma w sobie też to, jaka ja chciałabym być. 

K.: Chciałabyś podciąć sobie żyły, prawie umrzeć i trafić do świata czarów? Czy to kolejne nietypowe marzenie?

Y.: Trafić do świata, który jest dla mnie inny, to na pewno. A resztę, to czy ja wiem. Bardziej chodzi mi tu o osobowość, to jaka jest. Ale otrzeć się o śmierć, ciekawe przeżycie to byłoby, muszę przyznać. 

K.: Historia jest typowym romansem? A może powieść akcji?

Y.: Tutaj to powieść akcji, ale romansu nigdy nie może zabraknąć. <3

K.: Czy na koniec chcesz dodać coś od siebie? Pozdrowić czytelników?

Y.: Chciałabym pozdrowić wszystkich, którzy to czytają, a w szczególności:  Gemini, mojego Grey'a oraz moją Nee-chan. <3 Dziękuję Ci za mile spędzony wieczór. :3

K.: Również dziękuję, milo się z Tobą rozmawiało, Yuiko. 

Y.: Mi również. ;3


~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ ~ 
Mam nadzieję, że nikt dziś nie miał pecha, w końcu piątek trzynastego. X'D
Zakończenie roku szkolnego coraz bliżej. Kto zaczyna sezon na poprawki? :D Ja się pochwalę, że nie mam czego poprawiać, a moje oceny są stabilne i dobre. 
Co tam u Was słychać? :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CREATED BY
MAYAKO
CREDIT: GIF