21 sierpnia 2015

Wywiad z Aoi Rose

Hejo, hejo, znowu Hoshi z tej strony! Dzisiaj pokażę Wam wywiad z panną Aoi Rose, autorką bloga Light in the darkness. Wywiad nieco inny niż zazwyczaj, niestety, z powodu różnych komplikacji i braku czasu, nie zdołałyśmy przeprowadzić go w formie luźnej rozmowy ;( Jednak myślę, że forma zwykłych odpowiedzi na pytania również będzie Wam odpowiadać ;)

Zapraszam i życzę miłej lektury! :D

Hoshi Akairo: W takim razie, Aoi, może na początek opowiesz nam coś o sobie? O twoich zainteresowaniach, pasjach? Może o ulubionej muzyce, książkach albo filmach? Opowiedz nam co nieco o swoim życiu. Zdradź nam, kim jest Aoi Rose?

Aoi Rose: Na początek powiem, że jestem Aoi Rose, uwielbiam anime i mangę. Gram na gitarze klasycznej, często mnie to uspokaja, czasem jest źródłem weny. Przygodę z SasuNaru zaczęłam dość dawno, około dwa, może trzy lata temu, wtedy też założyłam pierwszego bloga. Zanim zaczęłam pisać opowiadania yaoi, tworzyłam różne inne historie, głównie na potrzeby konkursów.

Mam w domu jednego dużego kociaka, jestem miłośniczką zwierząt. Lubię dobre filmy, najlepiej fantasy lub animowane, komedie też mogą być. Jeśli chodzi o muzykę, głównie słucham soundtracków z anime, rocka, j-rocka, trochę klasyki, ogólnie różnej muzyki.

Czytam książki fantasy, horror, ogólnie interesuje mnie różna literatura, wszystko zależy od humoru, nastroju lub tego, co aktualnie zwróci moją uwagę.

Blog, który podałaś przy zgłoszeniu, opowiada o paringu yaoi - NaruSasu. Powiedz nam, skąd pomysł na tę historię? I czemu akurat ta para?

Moja przygoda z SasuNaru rozpoczęła się, kiedy przypadkiem trafiłam w Internecie na blog o tej tematyce. Szukałam wtedy czegoś ciekawego, co mogłabym poczytać dla zabicia czasu. Nie pamiętam już, jaka to była konkretnie strona, na pewno było to długie opowiadanie, które wręcz poruszyło moje serce. Zaczęłam czytać kolejne blogi, aż w końcu postanowiłam obejrzeć anime, aby dowiedzieć się więcej o serii, na której bazują autorki. Zapewne domyślacie się, że anime „Naruto” również pokochałam, a w pewnym momencie w mojej głowie zrodził się pomysł na moje własne opowiadania. Początkowo pisałam sama dla siebie, chciałam dać upust fantazji, coraz częściej myślałam, że dobrym pomysłem będzie podzielenie się moim spojrzeniem na świat SasuNaru z pozostałymi fanami.

Czy, oprócz Naruto, masz jakieś lubiane serie anime? A jeżeli tak, to, jakie pary z nich lubisz najbardziej (przepraszam, musiałam zapytać xD)?

Oczywiście, że mam dużo lubianych serii anime, zanim zaczęłam pisać, jednym z moich ulubionych zajęć było oglądanie anime. Nie ukrywam jednak, że przez jakiś czas oglądałam tylko i włącznie serie yaoi i shounen-ai. Z takich na przykład moje ulubione anime to „Junjou Romantica”, a para: Usagi i Misaki, albo „Sekaiichi Hatsukoi”, para: Ritsu i Takano. Bardzo lubię jeszcze „Love Stage”, o którym naprawdę warto wspomnieć, ponieważ jest jedną z nieliczny niezwykle delikatnych serii. Poza anime, które porusza temat miłości męsko- męskiej, nie uchroniłam się przed parowaniem bohaterów innych serii. Co poradzić, że fantazja często idzie własną drogą, nie pytając nas o zdanie? Sam fakt, że pisze o SasuNaru pokazuje, że lubię parować postacie, między, którymi ciężko dopatrzeć się iskrzenia.
W takim przypadku mogę wymienić „Zetsuen no Tempest”, w którym Fuwa Mahiro i Takigawa Yoshino aż się proszą o swój miłosny epizod. W „Kyoukai no kanata”, miałam nadzieję, że zobaczę gdzieś romans Nase Hiroomiego i Akihito Kanbary. Podobnie było, kiedy oglądałam „Mirai Nikki”, myślę tu o połączeniu Yukiteru z Akise. Mimo iż doczekałam się między nimi pocałunku, było mi smutno, że tak szybko zginął.

Z par heteroseksualnych mogę podać na przykład Tomoe i Nanami z „Kamisama Hajimemashita”, Kushinę i Minato z „Naruto”, Haruhi i Tamakiego z „Ouran High School Host Club”, Misaki i Usuiego z „Kaichou wa maid sama”. To te pary, które chyba najbardziej lubię.
Długo mogłabym wymieniać moje ulubione serie i pary, lecz nie mam jednej ulubionej, jedne polubiłam bardziej inne trochę mniej, dlatego ciężko mi wyróżnić jedną. Na koniec dodam, że z „Naruto” uwielbiam jeszcze połączenie Sasoriego i Deidary.

Czym się inspirujesz, kiedy piszesz? Czy jest coś, co szczególnie dodaje Ci weny, dzięki czemu od razu masz ochotę usiąść i pisać?

Moją inspiracją nigdy nie jest to samo. W wielu przypadkach po prostu mam pomysł siadam i pisze, słuchając ulubionej muzyki. Najczęściej jest to klasyka, muzyka poważna, ponieważ pomaga mi się skoncentrować, wyłapać kwintesencje pomysłu, a także wprowadza mnie w odpowiedni nastrój. Przeważnie to jest tak, że wystarczy pojedyncza myśl, a już wiem, że z niej może powstać opowiadanie, jeśli odpowiednio się tą myśl oszlifuje, zadba o nią. Wena lub jej brak są też zależne od mojego humoru. Czasami jest tak, że mam koncepcję, ale nie mam siły pisać albo nie mam, kiedy napisać. Widać to po moim blogu, nieregularność wstawiania kolejnych rozdziałów a często duży odstęp czasowy między kolejnymi wpisami pokazuje momenty, kiedy byłam zabiegana albo miałam wręcz nadmiar innych obowiązków. Bywa również tak, że mam pomysł na koniec opowiadania albo na środek a nie wiem jak zacząć, dzięki temu na dysku i w zeszytach mam mnóstwo krótkich historyjek, początków lub końców opowiadań, które w przyszłości mam nadzieję uda mi się skończyć i oczywiście opublikować.

A może masz już plany na kolejne blogi? Czy może chciałabyś poprzestać na swojej obecnej twórczości?

Jakiś czas temu w komentarzach na swoim blogu zostałam zapytana czy piszę również inne opowiadania albo czy nie prowadzę drugiego bloga. W odpowiedzi stworzyłam zakładkę „twórczość autorska”, gdzie planuję umieszczać opowiadania inne niż te z Sasuke i Naruto. Jednakże w przyszłości chciałabym założyć drugi blog, na którym umieszczałabym tylko i włącznie moje opowiadania, od początku do końca zaczerpnięte z wyobraźni bez posiłkowania się na stworzonych wcześniej przez kogoś postaciach. Na razie jednak chciałabym się skupić na tym, który prowadzę, aby dokończyć wszystkie opowiadania, potem zobaczę, co dalej.

Udzielasz się może na innych blogach: szabloniarniach, spisach, grupowcach? Albo może masz blogi, które wyjątkowo Ci się spodobały? Wymień nam parę z nich. ;)

Co prawda na szabloniarniach się nie udzielam, jednak nie ukrywam, że mój blog figuruje na listach internetowych spisów i katalogów. Kiedy go założyłam, zastanawiałam się jak pokazać go światu, w końcu samo założenie to nie wszystko, musi być miejsce, w którym będzie można łatwo go znaleźć, zatem zgłosiłam się do kilku spisów. Są to katalogi opowiadań o Naruto, opowiadań yaoi oraz ogólny spis internetowych blogów.
Mam też kilka swoich ulubionych blogów, na które chętnie zaglądam i z niecierpliwością wyczekuję, nowych rozdziałów. Między innymi są to:
- 324kcal.blogspot.com
- by-silencio.blogspot.com
- sasunaru-siruwia.blogspot.com
- bcgroan.blogspot.com
- jak-dzien-i-noc.blogspot.com
- black-and-white-opowiadania-yaoi.blogspot.com
- sasunaru-siruwia.blogspot.com
Blog „Jak dzień i noc” przejrzałam chyba najwięcej razy ze wszystkich tu wymienionych.

Czy spotkałaś się może z powszechnie nam znanym "hejtem"? Jak do niego podchodzisz? Traktujesz go na poważnie, bawi Cię, a może w ogóle nie zwracasz na niego uwagi?

Jak do tej pory nie spotkałam się z otwartym „hejtem”, jednak gdyby taka sytuacja miała miejsce, myślę, że zrobiłoby mi się przykro, jednak uważam, że każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie. Nie wszystkim musi się podobać to, co piszę. Uważam, że jak coś się komuś nie podoba, nie ma sensu zwyczajnie autora czy autorkę zjechać, wystarczy opuścić bloga nie denerwując siebie i innych.

Inna sprawa jest taka, że często za „hejt” uznawana jest krytyka. Jeśli o to chodzi, zdecydowanie wolę, aby ktoś powiedział mi szczerze, co jest nie tak albo jakie popełniam błędy, żebym w przyszłości mogła się poprawić.

Jakie są Twoje plany na przyszłość, marzenia? Wymarzony kierunek studiów? Wymarzona praca? Czy masz w zamiarach, tak jak wiele autorek blogów, w przyszłości wydać książkę? Jeżeli tak, to o jakiej tematyce?

W przyszłości chciałabym iść na studia prawnicze lub japonistykę, nie jestem jeszcze pewna, który z tych kierunków bardziej mi odpowiada, oba wydają się interesujące. Jeśli chodzi o książkę, to tak, chciałabym kiedyś jakąś wydać, tym bardziej, że nie chce rezygnować z pisania. Chciałabym, by to było na przykład moim hobby, być może przynoszącym korzyści.

Mimo iż obecnie piszę opowiadania yaoi myślę, że książkę napisałabym o tematyce fantasy, choć nie ukrywam chciałabym wpleść tam wątki miłości męsko- męskiej na tyle delikatne, by czytelnika nie zrazić ani nie przestraszyć, może kiedyś świat przekona się do powieści z takimi wątkami.

Czy na koniec wywiadu może chciałabyś kogoś pozdrowić? Albo coś dodać? Napisz co tylko chcesz, można powiedzieć, że masz tutaj miejsce całkowicie dla Ciebie. ;)

Pragnę pozdrowić moich czytelników, w szczególności tych, którzy wiernie trwają przy mnie i przy blogu, mimo iż ostatnio panuje na nim cisza, oraz osoby, które wspierają mnie z całego serca i motywują do dalszej pracy nad tekstami.

Chciałabym też zachęcić do zajrzenia na mój blog, „ Light in the darkness”- http://brighthopeinthedarkness.blogspot.com/, odwiedzania i śledzenia. Co jakiś czas pojawiają się nowe rozdziały czy oneshoty, może wam się spodoba i zostaniecie tam nieco dłużej. Chciałabym także podziękować za wywiad, niezwykle miło było mi odpowiadać na Twoje pytania Hoshi. :3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CREATED BY
MAYAKO
CREDIT: GIF