21 stycznia 2015

Wywiad z Willownight

Ronny: Hej miło cię poznać Willownight. Gotowa na wywiad? Przejdźmy może do pierwszego pytania. Piszesz bloga o tematyce Narutowskiej. Co takiego zafascynowało Cię w tym anime że akurat w takiej tematyce założyłaś bloga? 

Willownight: Hej, Ronny. Również mi miło. Wybacz, że dopiero teraz odpisuję. Ostatnio ciężko mi znaleźć czas na cokolwiek, no ale cóż. Nic na to nie poradzę. Oczywiście, że jestem gotowa, choć przyznam, że zaczynam się lekko stresować. Hmm, zacznijmy od tego, że "Naruto" jest pierwszym anime, które obejrzałam w dzieciństwie. Pamiętam, że razem z bratem siadaliśmy przed telewizorem i oglądaliśmy właśnie "Naruto", które leciało na dawnym Jetixie (ach, ten fantastyczny polski dubbing <3). Więc, co mnie zafascynowało? Trudno jednoznacznie określić. Na pewno były to miłe wspomnienia z dzieciństwa. Oprócz tego zawsze podobał mi się świat wykreowany przez pana Kishimoto, jak i tematyka tworzonej przez niego mangi. Myślę, że również wpłynęli na moją decyzję fantastyczni bohaterowie, choćby Kakashi, który, jak się pewnie domyślasz, jest moją ulubioną postacią w całym uniwersum "Naruto". A propos decyzji, to była ona zupełnie spontaniczna, podjęta pod wpływem chwili, po przeczytaniu genialnego bloga także związanego z "Naruto".

R: Oh wporządku, ja sama mam tak mało czasu, rozumiem Cię. Nie ma czego, wypadniesz genialnie, mowię ci to ja a ja się nie mylę. Pamiętam te czasy, wspominam je z wielkim uśmiechem, tu musze przyznac ci racje dubbing był rzeczywiście fantastyczny zwłaszcza Naruto i Saska. Uwielbiam te głosy <3. Manga i  Anime dobiegła końca jak się z tym czujesz? Zadowolilo Cię zakończenie Kishimoto? A może spodziewałaś się czegoś innego? Spełniły sie jakieś twoje najskrytsze marzenia związane z Mangą&Anime ?

W: Skoro tak mówisz... Heh, ich głosy były emm... ciekawe xD. Choć Naruto przynajmniej nie miał takiego babskiego głosu. A wracając do pytania, to no cóż, zaburzyło mi to rutynę. Z pewnością będzie brakować mi tych wtorków/śród (choć ostatnio rozdziały wychodziły w czwartek) z "Naruto". Co prawda, uważam, że Kishimoto powinien zakończyć tę mangę już dawno temu, mniej więcej na etapie rozpoczęcia wojny, bo właśnie wtedy poziom zaczął gwałtownie spadać. Co do zakończenia... Tragiczne nie było, jednak nie powiem, by spodobała mi się wizja przedstawiona nam przez autora. Może dlatego, że nie przepadam za happy endami? W każdym razie świat po wojnie wydał mi się zbyt "utopijny". Nie wierzę, że po tylu konfliktach i wojnach nagle wszyscy stali się jedną wielką rodziną i nikt nie chce zakłócić tego pozornego spokoju. W ogóle wg Masashiego na wojnie zginął tylko Neji -,-. Poza tym szczególnie raziły mnie pary, które wykreował Kishimoto, jak i ich dzieci zdecydowanie zanadto podobne do rodziców. Choji i Karui - oni w życiu nawet nie rozmawiali O_o. A propos par, nie przypadł mi do gustu pomysł, iż każdy jest z kimś (jeśli chodzi o naszych "głównych bohaterów" - 9 z Liścia). No dobra, każdy oprócz Shino. Oprócz tego brakuje mi samego dojścia do władzy przez Naruto, rządów Kakashiego i abdykacji Tsunade. A, no i oczywiście jakiegokolwiek przedstawienia, jakim Hokage jest Naruciak. Tak więc krótko mówiąc, bo już się strasznie rozpisałam, spodziewałam się, że autor bardziej rozwinie tę kwestie. Moim zdaniem zbytnio się pośpieszył z tym zakończeniem. Mógł spokojnie przeciągnąć to na jeszcze kilka rozdziałów. Co do marzeń, to tylko częściowo. A mianowicie bardzo ucieszył mnie fakt, iż Shikamaru jest w końcu z Temari oraz to, że został doradcą Hokage. Ale żeby nie było, że tylko narzekam to dodam, iż dobrym zagraniem ze strony autora był motyw tego "słynnego"pstryczka w czoło, a także sposób nawrócenia Sasuke. Całe szczęście nie odbyło się ono dzięki magicznemu tzw. talk no jutsu Naruto. W sumie to koniec pozytywów tego rozdziału. Swoją drogą, dalej czekam na obiecaną twarz Kakashiego

R: No wlasnie Kakashi, skupmy się na chwilę na nim. Wybrałaś go na głównego bohatera swojego bloga. Dlaczego? Nie zaprzeczam, jest on naprwde fajną postacią i sama dażę go wielką sympatią. Powiedz nam jednak co ciebie w nim urzekło?

W: Trudno powiedzieć, czy na głównego bohatera, bo akcja koncentruje się nie tylko na nim. W miarę rozwoju fabuły coraz bardziej będzie się skupiać na Naruto. Oczywiście Anko nie zostanie tylko w tle, lecz zdecydowanie nie będzie postacią przewodnią. Zatem powiedziałabym raczej, że jest on jednym z głównych bohaterów.A dlaczego? Przyznam, że od samego początku polubiłam Hatake. Jest jednym z "typów" postaci, które zawsze cieszyły się u mnie dużą sympatią. Tajemniczy i inteligentny; genialny strateg... Poza tym nie brak mu ciętego humoru, a początkowa arogancja tylko dodaje mu charakteru. Nie jest to więc kolejna "płytka" postać, typu Ino (oczywiście moim zdaniem).Do tego dochodzą niemałe przeżycia, jakich zaznał w przeszłości. Szczerze powiedziawszy, mimo że to jeden z najważniejszych bohaterów, wiemy o nim stosunkowo niewiele. Sądzę, że to ostatnie najbardziej skłoniło mnie, żeby to właśnie jego wybrać.

R:  Historie trzy osobowej rodziny, bo chyba mog ich tak nazwać, przedstawiłaś w świecie pierwotnie przedstawionym nam przez Masashiego Kishimoto. W świecie Shinobi, walki o przetrfanie, niebiezpieczeńswtie. Ten świat wiele wnióśł do mojego dzieciństwa i zawsze będzie wyjątkowym. Czytając wiele opowiadań z świata Naruto, i do każdego podchodziłam z dystansem i niestety muszę przyznać że niektórzy autorzy nie poradzili sobie z odtworzeniem tego świata w swoich opowiadaniach. Sama, nie czuje się na siłach i nie wiem czy kiedyś będe by napisać coś w świecie shinobi, bo myślę że bym to schrzaniła. Jak było z Tobą, nie czułaś presji? Jak odnalazłaś się w świecie walk, i przerużnych jutsu ? Jak odbierasz świat stworzony przez Kishimoto?

W: Wiesz co, raczej niespecjalnie odczuwałam jakąś większą presję. Piszę, bo chcę ciągnąć tę historię, cały czas rozwijać swoje umiejętności pisarskie, a nie dlatego że muszę. Moim zdaniem to najgorsze, co można zrobić. Zatem, nie, raczej nie było żadnej presji związanej z tym, czy poradzę sobie w odtworzeniu świata shinobi. Poza tym wyszłam z założenia, iż zawsze można zacząć jeszcze raz. Bardziej martwiło mnie raczej odwzorowanie charakterów poszczególnych postaci. Co do drugiej części pytania... Nie odnalazłam się. Serio. Ze wstydem przyznam, iż, opisując jakąkolwiek walkę, cały czas bazuję na informacjach z różnych stron internetowych, choćby Naruto-wiki, lub odcinków anime. Nie potrafię zapamiętać tych wszystkich skomplikowanych nazw technik. Dlatego też godzinami ślęczę nad opisem każdej walki...

R: To teraz, usiądź wygodnie w bujanej huśtawce w ogrodzie, na tyłach domu. Z domu dochodzi spokojna piosenka, zamknij oczy i pozwól fantazji zapanować nad tobą. Otworzywszy ponownie oczy, widok nie ogranicza się już do bajkowego ogrodu, a twoją uwagę przykuwa kobieta, która po chwili przedstawia się jako dobra wróżka, i oświadcza Ci, że jeśli powiesz tylko słowo, może przenieść cię na jeden dzień do świata Anime. Jakie słowa padają z twoich ust?

W: Że zdecydowanie powinnam zmniejszyć dawkę xD. A tak na serio to coś w stylu, iż chciałabym się w takim wypadku przenieść do świata Naruto. Fantastycznie byłoby zobaczyć np. Konohę na własne oczy. Choć przede wszystkim najbardziej interesowałoby mnie spotkanie tych wszystkich ninja... Jednak fajnie byłoby odwiedzić również inne światy anime, np. Shaman King... A ty, Ronny? Jakie uniwersum byś wybrała?

R: Ha ha ha. Czuję w tobie pokrewną duszę. Uwielbiam Króla Szamanów a Naruto to wielka cześć mojego życia. Dlatego wybrała bym podobnie. Ale chwila czyżbym to nie ja  była tu od zadawania pytań moja droga? Dobra skupmy się na chwilę na fabule bloga. Opowiedz nam o historii twoich bohaterów. Zdradzisz nam może co będzie dalej? Na czym chciałabyś się skupić w opowiadaniu?

W: Heh, to bardzo możliwe. Również dla mnie Naruto, mimo że się skończył i znam to nieszczęsne zakończenie, dalej stanowi sporą część życia. Oj tam, szczegóły. Hmm... Coś tam zdradzić mogę. Zacznę może od tego, iż nie zamierzam zbytnio odbiegać od oryginalnej historii. Raczej postaram się odwzorować te wszystkie wydarzenia z uwzględnieniem, oczywiście, stworzonych przeze mnie postaci, lekko zmienionych charakterów itd. Co do bohaterów, to przede wszystkim zmieni się Naruto. Jako że od najmłodszych lat szkolą go Kakashi i Anko, to nie będzie on tzw. "piątym kołem u wozu" w drużynie 7. Stanie się zatem niezłym rywalem dla uwielbianego przez wszystkich Sasuke. 
Oprócz tego Orochimaru będzie miał spory udział w tworzeniu fabuły. Lecz to plan na daleką przyszłość.   A, no i oczywiście Toshiro. On także nieźle namiesza. Zresztą sama zobaczysz, jeśli będziesz dalej czytać .
Mogę jeszcze zdradzić, iż, w miarę rozwoju historii, pojawi się dużo nowych postaci. Na zakończenie dodam, że w "moim świecie" nikt nie będzie jako tako bezpieczny. Obojętnie czy są to bohaterowie epizodyczni czy pierwszoplanowi. I tak będą ginąć. W końcu są ninja i niejednokrotnie ich misje wymagają poświęcenia życia. A dokładną historię dzieciństwa Anko i Hatake mam zamiar niedługo napisać.No ale wystarczy tego spoilerowania. I tak już sporo Ci powiedziałam. 

R: Och nie moge sie juz doczekać co tym tam wykombinowalaś, ale zapewne nie tylko ja. Myślę że zaciekawilaś nas wszystkich, i wielu czeka na nowy rozdział. Więc weny. Przejdźmy teraz z bloga, do Ciebie. Willonight, skąd taki pomysl? Zdradzisz nam coś na swój temat? Zainteresowania? Jest jakiś skrót do twojego nicku, którym mogłabym sieę do Ciebie zwracać?

WWiększość mówi mi po prostu Willow. A co do nicku, to wzięłam go ze strony pottermore, na której kiedyś miałam konto, gdy jeszcze "Harry Potter" był tak popularny. Jakoś tak się stało, że ta prosta kombinacja słów przypadła mi do gustu.
Cóż mogę powiedzieć? Jestem zwykłą dziewczyną ze Śląska, która postanowiła spróbować czegoś nowego. Oczywiście oprócz pisania lubię czytać książki fantastyczne, oglądać filmy oraz seriale, no i słuchać muzyki. Sama może nawet spróbuję nauczyć się grać na skrzypcach w przyszłości. A z bardziej aktywnych czynności, to moim hobby jest przede wszystkim wspinaczka i pływanie.

R: Na skrzypcach? Dlaczego akurat na skrzypcach ?

W: A jakoś tak. Raczej bez konkretnego powodu. Wcześniej grałam na keyboardzie (w sumie to przez moich rodziców), ale szybko zrezygnowałam, bo mi się nie podobało. Do skrzypiec przekonały mnie chyba ostatecznie występy Lindsey Stirling (znasz może?). Chciałabym tak grać kiedyś

R: Nie, niestety nie znam ale musi być naprawdę dobra skoro chciałabyś grać jak ona. Okey Willow zdradź nam jak to jest u ciebie z pisaniem. Piszesz kiedy masz wene czy może starasz się codziennie coś napisać, małymi kroczkami i ułoży się cały rozdział.?

W: Heh, chciałabym pisać w miarę regularnie, ale niestety rzadko kiedy się to udaje. Zwykle brakuje mi właśnie weny, chęci czy też po prostu czasu. Dlatego też piszę głównie w jakieś dłuższe weekendy, o ile wspomniana wena łaskawie współpracuje. 

R: Znam ten ból. Dochodzimy do ostatniego pytania w naszym wywiadzie. Co cie inspiruje Willow? Książki? Filmy? Inne blogi?

W: Hmm, chyba nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Po części każda z tych rzeczy jakie wymieniłaś. Inspirację można tak naprawdę znaleźć wszędzie. Sądzę jednak, że najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy na faaascynujących lekcjach historii, na których można spokojnie wpatrzyć się w okno i pogrążyć we własnych myślach

R: No tak te faaaascynujace lekcje histori. Cóż nasz wywiad dobiegł końca. Chciałabym ci bardzo podziękowań za udzielenie wywiadu. No i powodzenia w blogowaniu.

W: Również dziękuję za miłą rozmowę i życzę dalszych blogowych sukcesów

Wywaid miałam szanse przeprowadzić z Willownight, autorką bloga o tematyce Narutowskiej -  Kakashi i Anko - rodzice Naruto.  Mam nadziję, że wywiad wam się podobał. Zapraszam na bloga Willow - Warto. 
****

Witam was kochani, wybaczcie za długą nie obecność, ale święta, szkoła, niekończąca się nauka i egazminy, sami rozumiecie. Następny wywiad już rozpoczełam, myślę że najpóźniej w połowie Lutego go opublikję. 
Zapraszam was również na naszego fanpaga, będziemy starać się być bardziej aktywni, a i was o tą aktywność prosimy, podzilcie się z nami waszymi opiniami. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

CREATED BY
MAYAKO
CREDIT: GIF