6 grudnia 2014

Wywiad z Kirą Iuventus

Dzis wywiad, który przeprowadziłąm z autorką bloga z tematyki Narutowskiej. Prowadzi ona bloga, którego zapewne wiele zna, tak mowa tu o Agoni Uczuć autorstwa Kiry Iuventus. Nie będe się długo rozpisywać, więc życzę wam jeszcze tylko miłego czytania :) 

Ronny: Widzimy się ponownie, znowu po dwóch różnych stronach, na szczęście - dla mnie - tym razem to ja Ciebie przemagluje. Musze przyznać że czuje nie mala presje, bo twój ostatni wywiad ze mna byl naprawdę świetny. Mam nadzieje utrzymać tą wspaniałą atmosferę i mam nadzieje, że będziez zadowolona z wywiadu jak ja byłam poprzednio. Gotowa? 

Kira Iuventus: Zwarta i gotowa, choć samo przemaglowanie wpływa dość intrygująco na moja wyobraznię. Jednak raz się żyje więc strzelaj  Chętnie się przekonam co tam dla mnie przygotowalaś. 

R: Blagam Cie Kira nie podwyższaj presji. Dobra może na dobry początek, opowiesz nam o twoich początkach na blogsferze. Jak to się zaczelo że Kira Iuventus postanowila zalożyc bloga?

KI: Kochana  masz na swoim koncie więcej wywiadów niz ja mam lat (chociaż z dnia na dzień czuję się coraz starzej) i ty sie stresujesz? Musisz wrzucić na chill bo jeszcze zmarszczek przeze mnie się nabawisz (nie, tego nie chce!). Dobra odpowiadam już na pytanie i postaram sie dłużej nie błądzić. Początki blogowania? Byla 50tka mojej mamy, wpadła do mnie kuzynka, która sama prowadzi blogi (pozdrawiam, nicku nie zdradze bo to ściśle tajne), trochę wypiłyśmy i w sumie zaczełyśmy gadać bardziej otwarcie. (Alko łaczy) pokazala mi kilka swoich blogów, później pokazala mi inne blogi i stwierdziłam że w gruncie rzeczy nic nie tracę. Zalożylam z myśla że robię to dla siebie aby udowodnić że dam radę robić coś względnie regularnie dla własnego hobby. No i wyszło szydlo z worka, bo blogowanie mimo wszystko naprawdę mi się spodobalo. Blogowanie i ludzie których dzięki temu poznalam. Podsumowujac: alkohol, kuzynka, raz kozie śmierc xD.

R: Hahaha Kira potrafisz poprawić człowiekowi humor. Koniec marudzenia, użalania, trza kompetentnym być. Zero stresu, kapitanie. Nie chciej, jestem za młoda na zmarszczki a na lifting twarzy mnie nie stać. No nic pozdrawiamy kuzynke. I zostałaś, dzięki czemu możemy zagłębić sie w przygody Sakury. Kira, powiedz co cie zauroczylo w pisaniu? Za co uwielbiasz blogowanie, co cię przy tym trzyma ? 

KI: Taaaa jeszcze się zdziwisz jak zobaczysz z jaką prędkością przyczepiają się do twarzy zmarszczki mimiczne. Grunt to profesjonalizm i lekki dystans, aby nie zwariować. No dobra przechodzimy więc dalej... co mnie zauroczylo w pisaniu? Po pierwsze jestem dzieckiem z czasów podwórkowych, nie jestem superstara, ale się załapałam na szczęście. Często opowiadaliśmy sobie różne historie, ja chyba najczęściej, bo zawsze byłam wygadana i lekko pokręcona. No niestety teraz to pokręcenie wzrosło. Z czasem po prostu stwierdziłam że niektóre rzeczy warto zapisywać, bo są naprawdę warte pamiętania. No i jakoś poszło że pisanie zostało moim hobby. Ciężkim, bo wciąż mam spoooorooo braków ale staram sie je usuwac i ciągle poglębiać jakieś tam tajniki pisarstwa. Przyznam w tym blogu moim błędem było podejście. Usiadłam, napisałam, wstawiłam i zero dłuższego myślenia. Godzinka, dwie i wstawiamy. Co do reszty pytań z blogowaniem to dość ciężko odpowiedzieć. Na pewno poznaję fajnych ludzi. Takich którzy mnie śmieszą i takich którzy mnie czegoś uczą. To jest wlaśnie ta cała magia. Nie trzeba za bardzo czarować aby znaleźć ludzi którzy lubią to samo co ty. Sami przychodzą. A przy blogowaniu trzyma mnie zabawa. Bawi mnie to i w gruncie rzeczy taka kolej rzeczy zawsze jakoś ubarwia niektóre nudniejsze wieczory.O żesz w mordę. Ale sie rozpisuje xD nie masz ze mna łatwo mała.

R: Ah...te czasy podwórkowe, to było coś. Hahaha już sobie wyobrażam historie w wykononaniu małej Kiry. Blogowanie ma wiele zalet, ale także pewne wady w mniejszej ilości i dla każdego zapewne inne ale myśle że dla większości z nas naszym wrogiem jest czas. Poświęcenie i oddanie sie blogą zabiera go nam dużo, zgodzisz się ze mną? Jak ty radzisz sobie z dzieleniem czasu pomiędzy blogami a życiem prywatnym? Nie czujesz, że coś przez to ci ucieka? 

KI: Hm... Jak dla mnie blogowanie zabiera mnóstwo czasu ale wyłącznie na początku. Poźniej jest już dużo łatwiej. Poza tym blogowanie to forma hobby i nie sądze aby mi przez to uciekalo życie prywatne. (Akurat dziś ostatni dzień urlopu i wracam jutro do domu). Owszem znam przypadki gdzie ludzie wręcz zatracają się w blogowaniu ale ja raczej do takich osób nie należe. A jak udaje mi sie w miarę regularnie udzielać? Sprawa dość prosta - choruje na bezsenność więc moja doba trwa trochę dłużej a późne wieczory na pisanie są idealne. 

R: Och zazdroszczę, ja wieczorami jestem taka padnięta a to mój ulubiony czas na pisanie, sprzyjająca temu atmosfera, muzyka i mnóstwo weny .... Ah aż chce się pisać. Powiedz nam Kira dlaczego akurat ItaSaku? 

KI: Szczerze nie doszukiwałabym się w tym specjalnych dziwactw. Potrzebowałam starszego faceta i młodszą kobietę, więc padło na ItaSaku. Tak naprawdę jestem elastyczna w doborze bohaterów, o czym świadczą opowiadania na drugim blogu "Mrocznym Podziemiu". Tak po prostu się zdarzylo że Agonia jest o tej dwojce.

R: Jak to nazwalaś elastyczność w doborze bohaterów wydaje się być dużym ułatwieniem. Amnezja, obojgu stanęła na drodze do szczęścia. Sakura w wypadku nie straciła tylko pamięci, a również wiarę w siebie, zatracila prawdziwe ja i trochę się chyba w tym zagubiła. Amnezja nie jest łatwym tematem, jak ty sobie z tym poradzilaś? Czytałaś? Próbowałaś stawiać siebie na miejscu bohaterów? 

KI: Zawsze staram się stawiać siebie na miejscu bohaterów, choć czasami robię to lepiej, a czasami gorzej. Dużo zależy od ilości czasu, jaką temu poświęcam. Co do amnezji, to raczej stawiałam na improwizację. Kiedyś mój przyjaciel miał wypadek samochodowy i doznał urazu głowy oraz kilkudniowej amnezji. Na szczęście nie trwało to długo. Coś tam mniej więcej wiem, choć Agonia Uczuć opiera się przede wszystkim na fantazji i niektóre rzeczy są tam przedstawione połowicznie. Jednak teraz mam pytanie do Ciebie... Dlaczego sądzisz, że elastyczność w doborze bohaterów jest ułatwieniem?

R: Czyżby natchnienie specyficzną książką, filmem popchneło Cię do pisania w takiej kategori? Czy w Fantastyce ulokowałabyś swoje ulubione filmy, książki, opowiadania? W jakich typach książek gustuje Kira Iuventus?

KI: Hahaha. Dobre! ogólnie czytam albo horrory albo kryminały. Aktualnie mecze Nesbo. Długo się do niego zabierałam bo w między czasie przeszkodziły mi inne perełki. Kiedyś dużo poświęcałam fantastyce, np między innymi filmom, gdy efekty nie były komputerowe, a robiło się je ręcznie. To było całkiem spoko . A do pisania w tej kategorii popchnął mnie mój mózg  haha.

R: Kryminały i horrory powiadasz może polecisz nam jakąś dobrą książkę w którejś z tych kategori?

KI: Co do kryminałów to się jakoś jeszcze nie ulokowalam na to aby polecić komuś. Chociaz jak już jestem przy Nesbo to warto poczytać jego dzieło, pt Syn. Całkiem fajna książka, której raczej nie będe psuć spoilerami. Dzieje sie w więzieniu. Co do horrorów... Chyba nie muszę upewniać w fakcie że warto sięgnąć po książki Mastertona, Lovecrafta i Kinga? To są tak oklepane nazwiska, ale mimo wszystko ponad czasowe. Kinga to saga Mroczna Wieża, która mnie zauroczyla.Lovecraft włada całkiem "pięknym" językiem więc jeśli ktoś uwielbia pisać i chce sie rozwijać, warto przeczytać jego dzieła. Co do Mastertona to wszystkie książki są spoko, ale nie mam ulubionej. Znam też kilka innych nazwisk, ale to raczej w
stylu " kupiłam w biedronce (hehe) i mnie nie zachwyca"

R: Och okazala ta lista, nic innego faną tego gatunku książek nie zostaje, tylko zabierać się za czytanie. Blogi, pisanie, wszystko się kręci wokół tego magicznego świata książki, tej magi która pozwala nam wejść do innego świata. Czy po skończeniu swojej blogerskiej kariery, zamierzasz dalej kontynuowac pisanie? Książka autorstwa Kiry Iuventus?

KI: Rozbawiłaś mnie. Aż nie mogę powstrzymać usmiechu. Blogerska kariera raczej mi nie grozi. Po pierwsze nie chce mi się, po drugie nie chce mi się, a po trzecie robię to dla przyjemnosci. Żeby osiągnąź cokolwiek w blogowej strefie trzeba sie udzielać i sporo walczyć o uwagę. A z pisania nigdy nie zrezygnuję, bo to fajne. A co do książki? Może kiedyś. Na razie czeka mnie sporo pracy, aby podszkolić swoje umiejętności. Słyszałam że najlepiej książkę wydać koło 30, gdy człowiek jest już mocno zahartowany przez życie i rozwinął trochę swoje skrzydła. Kto wie? Może wtedy?

R: No dobrze blogerska przygoda lepiej brzmi? Hmmm może coś być z tą 30. Okey więc jeśli nie zamierzasz utrzymywać się z książki, to może zdradzisz nam Kira w jakim zawodziesz poczujesz się spełniona?

KI: Ojej. Pytasz się osoby która niesamowicie dużo błądzi. W jakim? Nie wiem. Kiedyś chciałam uparcie być reżyserem. Może wciąż będe brnąć w tym kierunku? Akurat teraz ciężko mi stwierdzic. Książkę może jakąś napiszę, ale żeby zaraz się z tego utrzymywać? Chyba nie. Drążysz ciężki temat bo ja jestem jedna z zagubionych.

R: To wrócimy na chwilę do blogsfery jak powiedziałaś Agonia Uczuć nie jest twoim jedynym dziełem, opowiesz nam coś o Mrocznym Podziemiu?

KI: Założyłam Mroczne Podziemie, jak jeszcze gatunek horroru nie był taki popularny wśród blogowiczów Narutowskich, podkreślam Narutowskich. Teraz, jak się okazuję, nagle blogi z gatunkiem horroru wychodzą jak grzyby po deszczu. A jak szukałam, bo chciałam poczytać? Same romanse, jakaś pseudo akcja i inne przygody daleko odbite od tego gatunku. Więc, jak już wysłuchałaś mojego skarżenia się... Mroczne Podziemie, to blog, który skupia swoją uwagę na horrorze, hentai, yaoi i yuri. Specjalnie stworzyłam miejsce, gdzie mogę się wyżyć, po prostu. Bez cenzury, bez strachu przed śmiercią, odkrywając najciemniejsze karty swojego umysłu. Nie narzekam na tamten blog. Dzięki niemu poznałam fajnych ludzi. Tak na marginesie, jeśli ktokolwiek piszę horror, albo hentai i chce się dołączyć, nadal zapraszamy gorąco do ekipy. Czy coś jeszcze powinnam powiedzieć na temat Mrocznego Podziemia? Ja jestem dumna z tego "miejsca". Przynosi mi sporo frajdy. Czytelnikom myślę, że także.

R: Gdzie jeszcze możemy cie znaleźć ?

KI: Od czasu do czasu na Jednopartówkach by Kimi. Z czasem zacznę publikować creepypasty, ale już nie związane z Naruto, więc wtedy pewnie lista się powiększy. Tak, to szczerze nie lubię zbyt dużo sobie brać na głowę, bo później mam problem, aby to ogarnąć, a żeby tworzyć blog, aby on przez 3-4 miechy stał i czekał na publikację? Dla mnie nie ma to sensu. Nie jestem tego typu blogowiczem, co tworzy, a później zawiesza. Także miejsc zawsze będzie mało.

R: Napomkijmy również że jesteś częścią zespołu jednego ze spisów o blogach Narutowskich. A mowa tu o Ministerstwie FF o Naruto. Spisy są tak wielkim wsparciem każdej blogerki czy każdego blogera, jednoczą nas wszystkich a to wszystko dzięki takim załoga jak wasza i innych spisów. My zgarniamy z tego wiele, nasze blogi mogą zostać zauważone, możemy informować cała blogsfere Narutowską o dodanym nowym rozdziale a jedyne co możemy wam dać wzmamian to naszą wdzięczność. Co daje tobie udzielanie się na Ministerstwie?

KI: Aaa no tak. Ten nieszczęśny spis. Co mi daje? Ogólnie dużo. Jestem na bieżąco z nowymi blogami, lubię czytać, więc często zdarza się, że coś dla siebie wyłapie. Po drugie dostaje pewne rozeznanie - co jest na topie, a co nie i przekręcam to dla swoich korzyści. Gdy byłam całkowitym świeżakiem w blogowaniu Ministerstwo pomogło mi się wdrożyć. Dowiedziałam się, że SS góruje, potem gdzieś tam jest IS i blogi o Akatsuki. Poza tym wiem, co jest schematem nieskończonej ilości blogów (nie powiem, co xD) i staram się wyłamać spod tych stereotypowych krat. Ministerstwo to taka moja mini encyklopedia xD. Tak już podsumując całą wypowiedź, czerpię z tego swoje korzyści, a w zamian daję wam reklame xD.

R: Nigdy nie patrzyłam na to z tej strony, a dlaczego nieszczęsny ?

KI: Haha, łapiesz mnie za słówka. Bo chociaż jestem w ekipie, to nie czułam potrzeby, aby ten temat wyleciał. Ale widzę odrobiłaś pracę domową i wyłapałaś mnie również tam.

R: Hahahah jasne że odrobiłam pracę domową, nie trudno cię wyłapać. Obserwuje Ministerstwo, więc jak zaglądam sobie na blogera, co widzę to Kira dodała to Kira dodała tamto, dlatego jesteś jedną z tych blogerek, że jak ktoś rzuci Kira Iuventus ja bede odpowiadać, " Znam ją, oczywiście że znam Kire Iuventus". Nie no żartuje. Łapanie za słówka jak by nie było to moja praca. Dobra przejdźmy do ostatniego pytania takiego troche od czapy. Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa? 

KI: Jeny. Mam wybrać jedną? Dobra, wiem podałaś liczbę pojedyńczą, ale nie sprecyzowałaś, więc odpowiem tak. Jeśli chodzi o bajkę, w sensie film animowany, wybrałabym Pocahontas. Kiedyś kochałam tę bajkę, choć nie pomijałabym Króla Lwa, który jest niesamowitą historią, jaką do teraz karmię siostrzenice i bratanice. Jeśli natomiast chodzi o bajkę odcinkową, dobra może trochę nagnę, to wstawiłabym Dragon Balla, bo to pierwsza bajka, która wciągnęła mnie w wir anime i mangi. A jeśli chodzi o bajki - pisane - MAŁY KSIĄŻĘ zawsze będzie miał miejsce w moim sercu. Zawsze i na zawsze. Ta bajka jest tak głęboka, że stoi na mojej półce i w momencie słabszych dni do niej zaglądam. Jest po prostu piękna. Nie wiem, czy o taką odpowiedź Ci chodziło, ale ze mną nic nie jest łatwe xD 

R: Dobra a mogłabyś nam podać bajki, które staneły by na podium?

KI: A szybkie podium? 
1. Pocahontas - niesamowita historia o miłości
2. Król Lew - miłość, przyjaźń, odnajdywanie wewnętrznej siły, strata i oczywiście pokonanie zła. Ulubione? Hieny xD.
3. Mulan - dziewczyna, która łamie wszelkie zasady, wyłamuje się spod łańcuchów twardych, głupich stereotypów, zawsze będzie miała miejsce w moim sercu

R: Sama próbuje przekonać moja kuzynkeę do Króla Lwa ale ona narazie zakochana jest w Barbie i Krainie Lodu, ciężka praca przede mną ale kiedyś osiągnę sukces. To już niestety koniec naszego wywiadu trochę nam zeszło, prawie miesiąc. Dzięki za zgłoszenie do mnie, wywiad z tobą to była sama przyjemność. Życzę ci powodzenia w pisaniu i duuuzo weny.

KI:  I wzajemnie. Dzieki za wywiad który przyniosl mi sporo frajdy. Tobie także życzę weny i powodzenia we wszystkim co robisz. Obyś nie stracila siły i wiary w siebie. Co w sumie dotyczy wszystkich: nigdy się nie poddawajcie bo każdy człowiek ma w sobie niesamowite poklady siły i pozytywnej energii. Dzięki Ronny. Duże gratki za wykonanie dobrej roboty.

Ronny: : To ja Tobię dziękuję, Kira. Podpiszę się również pod słowami Kiry, Nigdy się nie poddawajcie moi drodzy, po sukces nie wieżdża się windą, a wspina schodami, ale chyba wartą, podobno na końcu drogi czeka nas miła niespodzianka, dlatego może warto spróbować, co?  Wybaczcie za tak długą nie obecność, zbieranie ekipy, praca za sceną i szkoła trochę opóźniły dkończenie wywaidu ale jest już gotowy i mam nadzięje że wam równiż się spodoba. Oficjalnie ponownie otwiram kolejkę. 

2 komentarze:

  1. Zrobiłaś mi bekowy prezent na mikolajki xD. Dzieki Ronny za ten wywiad. Nadal mi sie micha smieje jak to czytam ;). Pozytywnie ^^

    No i widze ze troche ogarnelas braki przecinkow i polskich liter xD. To przez gg narobilam ci tyyyyyle roboty :). Ale poszlo ci calkiem niezle :D!

    To co? Pozdrawiam, nie :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ronny wywiadowy mikołaj, ho ho ho. Cieszę się, że ci się podoba, to najważniejsze.

      Starałam się jak mogłam poprawić jak najwięcej, ale jak widać moja ciężka praca na marne nie poszła.

      No raczej :) Również pozdrawiam

      Usuń

CREATED BY
MAYAKO
CREDIT: GIF