5 kwietnia 2014

Wywiad z Patrycją Hry



Witajcie kochani, Ronny powraca z kolejnym wywiadem. Tym razem miałam szanse przeprowadzić go z fantastyczną blogerką. Jej blog, jest w tematyce anime Kuroko No Basuke. Zachęcam do odwiedzenia bloga a tu macie link: Nienawidzenie czegoś, co się kocha, to bardzo bolesne uczucie.


Ronny: Witaj Patrycja, cieszę się, że nareszcie mogę przeprowadzić z Tobą wywiad, nie którzy z niecierpliwością wypatrywali tego dnia, zwłaszcza jedna z twoich fanek. Może zanim przejdziemy do pytań, jakby wypadało już zrobić na początku. Jak samopoczucie związane z udzieleniem pierwszego publicznego wywiadu?
Patrycja Hry: Przyznam szczerze, że nie mogłam sie doczekać. Jestem trochę zestresowana, ale to chyba normalne. W końcu ten wywiad będzie czytało wilele osób. Nie wiem jak mnie odbiorą
R: Przyznam, że ja przed moim pierwszym wywiadem, który udzieliłam jak również  przed tym przeprowadzonym przeze mnie, czułam się dość zdenerwowana, ale nie martw się wypadniesz świetnie. No i przyszedł czas na pierwsze pytanie, w dzisiejszym wywiadzie. Pytanie, zapewno bardzo standardowe, i mało zadziwiające. Lecz, jedno z tych na które większość czeka. Jak to się stało, że Patrycja znalazła się na blogsferze? Było to impulsywna, chęć pokazania swojej histori, pozwolenie na ujście wszystkich pomysłów,wizjie względem opowiadań? Czy może wręcz przeciwnie, potrzebowałaś dłuższego czasu, by w końcu podjąć taką a nie inną decyzje?
PH: Mówiąc szczerze, mój pierwszy blog nie miał nic wspólnego z anime czy mangą. Jestem wielką fanką serii gier Dragon Age, i czując niedosyt po jej przejściu postanowiłam napisać fanfiction, i co za tym idzie, założyć bloga. Była to impulsywna decyzja, której nie żałuję. Z biegiem czasu w głowie zaczęły pojawiać się co rusz nowe pomysły i tak zaczynając z jednym blogiem dziś prowadze ich pięć.
R: Rozumiem. Skupmy się może na chwilkę na mandze i anime. Posiadasz w tej kategori dwa blogi, przechylając szale skupienia na tej tematyce. Jak zaczeła się twoja historia z mangą i anime?
PH: W sumie to chyba jak u  każdego: jako dziecko oglądało się Pokemony, Czarodziejke z Księżyca i inne tego typu produkcje, które były dostępne w Polsce. Z wiekiem mi przeszło, jednak mój narzeczony pewnego razu zarzucił pomysłem, byśmy obejrzeli Naruto. Anime mnie zauroczyło jednak, nie było na tyle silne, by zacząć oglądać inną serię. Kiedy moje kochanie wyjechało na trzy miesiące, ja zostając sama w domu, nudząc się przez wakacje postanowiłam zobaczyć osławionego Bleach'a. Pochłonęłam go bardzo szybko i wtedy zaczeło być mi mało. Szukałam co rusz innych serii, które wywarły na mnie tak silne wrażenie, że nim się obejrzałam stałam się "uzależniona". Co do mangi to zaczełam od yaoi, zawsze intrygowała mnie tematyka homoseksualizmu: sama jestem silnie związana z tym środowieskiem. Później zaczęłam kontunuować Bleach'a w postaci mangi, tak samo Naruto i z czasem doszły inne bardziej bądź mniej udane serie.
R:Tak sądziłam, mam na myśli Pokemony. Pozwól, że zboczę lekko z toru i zadam pytanie, które chodziło mi po głowie, w momecie gdy zobaczyłam twojego awatara na gg. Deidara, postać właśnie z Naruto. Czyżby blondyn był tą postacią, która pozowoliła ci obdarzyć się symaptią? A może to zwykły zbieg okoliczności, pierwszsy lepszy wybrany obrazek?
PH: Mam słabośc do czarnych charakterów i psychopatów. W Naruto miałam trzy ulubione postaci: Orochimaru, Neji i Deidara właśnie. Jednak z całej tej trójki to blondyna obdarzyłam największą sympatią. Jest trochę taki jak ja. Nieco ekscentryczny, impulsywny,a przede wszystkim jest strasznie zapatrzony w siebie, a raczej był: w końcu już nie żyje. :)
R: Deidary nie da się nie lubić. Taaa. uczcijmy go minutą ciszy.
A teraz skupmy naszą uwagę na najgłówniejszym temacie. Kuro No Basuke - Trzy serca. Historia Kibo Uragiri. Dziewczyny dość zwyczajnej, z dość nie miłymi wspomnieniami. Strata rodziców, zmiana miejsca zamieszkania, i znalezieie się pod opieką ciotki, do której ma nie ukrywaną niechęć. A tu nagle w jej i tak już mało poukładanym świecie pojawia się dwóch szkolnych koszykarzy. Z początku, można by rzec że już w pierwszym momencie pomiędzy nią a Kuroko, rodzi się coś więcej, rozwijającego się do związku tych dwojga. Lecz mimo, wszystko w tym wszystkim jest jeszcze jedna postać, Kagami. Wprowadzając tym Kibo w tak zwany trójkąt miłosny. Nie, nie zapytam Cię jak powstała historia, ani dlczego to anime a nie inne.Czy w momencie w którym historia powstała, wiedziałaś jak chcesz ją zakończyć? Który z tych dwóch sportowców, zyskał więcej twojej symapti?
PH:Wiem dokładnie jak ją zakończyć, by się o tym przekonać wystarczy obejrzeć filmik mojego autorstwa, który natchnął mnie do opisania tej histori, a co do pytania? Ciężko mi stwierdzić, którego z nich lubię bardziej. Obydwaj są ciekawymi personami; ich charaktery są tak różne,a mimo to się przyjaźnią. Jednak powiem, że większą sympatią darzę postać Kuroko. Jest typem chłopaka, który mógłby być moim bratem. Opiekuńczy, troszczący się o innych. Zaś Kagami to facet, który byłby w realnym świcie moim najlepszym przyjacielem.
R: Zapraszamy chętnych, którzy chcieliby się o tym przekonać na obejrzenie filmiku. Rozumiem Cię, czytając twojego bloga też polubiłam obu. Kibo Uragiri, pozwól że zacytuję "niezdecydowa, niecierpliwa, podejmująca pochopnie decyzje dziewczyna". W jakim stopniu mogłabyć określić podobieństwo jej do ciebie. Może inaczej ile jest Patrycji w Kibo.
PH: Podobieństw jest aż za dużo. Po pierwsze: dałam jej ten sam dzień urodzin. Po drugie: obie straciłyśmy ojców. Moja mama żyje i ma się całkiem dobrze. Ja również jak ona podejmuję wiele pochopnych decyzji,w życiu popełniłam ich aż za dużo. Kibo przypomina mnie sprzed lat, gdy byłam zagubioną, samotną, nieszczęśliwą osobą, która ukrywała problemy pod sztucznym uśmiechem. Nigdy nie miałam dylematu miłosnego: którego z dwóch wybrać. Jednak ten wątek jest odzwierciedleniem mojej orientacji. Jestem osobą biseksualną i nie raz miałam dylematy z tym związane. Ta historia ma drugie dno. Jeżeli mogę, to zacytuję samą siebie z podstrony "Trener": 
"Piszę, by fikcyjne postacie opowiedziały cześć mojej historii, część mojego życia.
R: Zabrałaś mi cytat który miałam zacytować. Piszesz bardzo swobodnie, bardzo wczuwałaś się w Kibo, więc tu nie byłam pewna, czy może jest tak podobna do ciebie, że pisząc odnosisz się do tego, czy raczej poprostu, postać byla łatwa do wczucia się w nią. Jak już jesteśmy przy tym to, czy serio jesteś gotowa wkraść się do zoo i zrobić wyścig strusiów? Jesteś studentką w kierunku ... chwileczkę, pozwól, że skorzystam z moich notatek. A tak już mam uczysz się w kierunku technik weterynarii. Studia, wiążą się z nie małą ilością nauki i poświęconego czasu, plus życie prywatne, jak potrafisz sobie poradzić z dzieleniem czasu jeszcze na blogi?
PH: Może strusie to serio szalony pomysł, ale gdy w końcu zaczęłam żyć, stwierdziłam, że w życiu potrzebne jest szaleństwo. Czy to wyścig strusi, czy spontaniczna kąpiel w stawie w środku nocy, czy śpiewanie i tańczenie w deszczu. Co się tyczy nauki: jest to szkoła policealna, a nie normalne studia jak wielu błędnie myśli. Nauka nie sprawia mi problemów. Zawsze interesowałam się zwierzetami, biologią i weterynarią. Szkołe traktuję jako coś, co pozwoli mi w przyszłości objąć pracę, w której będe miała kontakt ze zwierzętami. Sama nauka, uczenie się do egzaminów jest przyjemnoscią; nie podchodzę do tego jak do przykrego obowiązku, a raczej jak do możliwości poznania nowych ciekawostek. Uczę się zaocznie, więc w ciągu tygodnia mam wolne. Teortetycznie, bo nie mieszkam z matką, co za tym idzie mam mase obowiązków domowych oraz obowiązków związanych z moimi zwierzętami. Jestem kreatywną osobą i potrafię zorganizować sobie dzień tak, by mieć czas na obowiązki, naukę, relaks, spacer i spotkania z przyjaciółmi.
R: Czuję, się mało kreatywna, gdyż moim największym problemem jest organizacja dnia. Twoimi zwierzętami, mogłabyś to sprecyzować? Czytając twoją podstronę, zatrzymując się przy pisaniu. ,miałam wrażenie że jest to coś więcej niż hobby. Jakie masz plany względem pisarskiej kariery? Zamierzasz dokończyć zaczęte historię, i zniknąć, a może skończyć i zabrać za coś nowego?
PH: Mam w domu dwanaście pociech; cztery koty, trzy psiaki, cztery szczurki oraz chomika. Co do pisania to jest to moja pasja. Blogi fanfiction traktuje jako hobby oraz sposób na rozwijanie warsztatu, natomiast prowadze jeden, gdzie publikuję moje autorskie opowiadanie. Mam z tym związane plany, by wydać tę powieść. Jednak nie jest to łatwe. Wydawnictwa są wybredne, a debiutanci często muszą pokrywać koszty związane z wydaniem, co jest bardzo drogie.
R: Pokaźna ilość przyjaciół. Czyli można liczyć na książkę od Patrycji. Spodziewam się, że zaraz po wywiadzie zostaniesz zaatakowana na gg, przez swoich fanów, by zapewnić sobie kopię wcześniej. Jakoby przezorny zawsze ubezpieczony. Ulubiona, książka autor? Kto jest twoim największym idolem?
PH: Ulubiona książka to "Kształ Demona" autorstwa Amelii Atwater-Rhodes, to ona uświadomiła mi, że wydanie własnej powieści jest możliwe. Ona uczyniła to mając zaledwie 13 lat. Jednak to nie ona jest moim ulubieńcem. Jestem zakochana w twórczości Grahama Mastertona.
R: Skoro jesteśmy już przy książkach a także dodamy do tego filmy. Jaki gatunek?
PH: Fantastyka to mój konik + przygodówki
R: W twojej zakładce, była wzmianka, że tam gdzie ty nie może zabraknąć Harrego Pottera ani Władcy Pierścienia plus jeszcze kilka innych tytułów, ale wybrałam te dwa bo sama je bardzo lubię. Zwłaszcza Władce Pierścienia. HP, o tej tematyce też masz bloga, prawda? Dość nie typowego bo o Draco I Harrym i ich miłości, tak? Przyznam, że z takim blogiem się nie spotkałam, może dlatego że nie czytam Potterowskich opo. Zaskoczyło mnie to, ale myśle w pozytywny sposób. Skąd taki pomysł?
PH:Przeciwieństwa się przyciągają prawda? Poza tym tematyka jakiejkolwiek zakazanej miłości jest fascynująca. Nie dość, że miłość między dwoma mężczynami, to jeszcze z dwóch róznych domów, które od zawsze się nienawidziły
również w drugim opowiadaniu poświęconemu serii Shingeki no Kyojin wprowadziłam wątek homoseksualny. Ludzie kochają kontrwowersję,a ja jako autorka chcę im ją dać.

R: Przedostatnie pytanie. Oprócz pisania, na blospocie, zajumjesz się również grafiką. Sama stworzyłaś szablony na swoje blogi. Czy szablony mogłabyś postawić tak wysoko w hierachi ważności jak pisanie, czy może jednak tworzenie histori jest czymś bardziej intersującym? Czy opróćz tych dwóch, i tego o czym już mówiłyśmy, jest coś jeszcze co sprawia ci wielką radość? Sporty? Śpiew? Taniec? Rysownie?
PH: Szablony zrobiłam sama, bo te, które oferują szablonarnie nie odzwierciadlały tematyki historii.Pisanie to mój numer jeden, jednak lubię też biegać i czasem śpiewam sama do siebie, kiedyś rysowałam, ale to było dawno temu.
R: Ostatnie już pytanie: Manga czy Anime?
PH: To i to, tu nie ma co wybierać
R: No dobrze, niestety nasz wywiad doszedł końca. Bardzo mi miło, że mogłam go z tobą przeprowadzić jak i Cię poznać. Nie przedłużając, życzę Ci powodzenia w pisaniu.
PH: To ja dziękuję za szansę, że mogłam udzielić wywiadu. Było mi niezmiernie miło i życzę powodzenia oraz owocnych wywiadów.
R: Dziękuję, napewno się przyda

1 komentarz:

  1. Fajny wywiad :) Czytało mi się go płynnie i przyjemnie :) Jedyna rzecz, która mnie raziła to to, że cały wywiad masz połączony z pytaniami i odpowiedziami. Wydaje mi się, że lepiej by było jak byś zadawała pytanie i oddzielała je enterem od odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń

CREATED BY
MAYAKO
CREDIT: GIF